poniedziałek, 16 kwietnia 2018

kto ma czas slow life?


Hasztag slow jest wszędzie i każdy ma jakąś jego sielską wizję, wzmacnianą przez instagram przeważnie. Slow jest trochę kreowane na takie miłe życie bez rachunków do zapłacenia, gaci do uprania, bez dziecięcych chorób i fochów, problemów, no i bez pracy. Slow jest najchętniej w pięknym (posprzątanym) wnętrzu, z estetycznym kubkiem w dłoni i równie estetyczną książka. Wtedy jest slow. Ale w prawdziwym życiu kubek jest obity, wysmakowane wnętrze pełne klocków lego, a nad estetyczną książką przysypiamy wieczorem. Czy to oznacza, że slow life i uważność to tylko modne i nie mające odbicia w rzeczywistości hasełka opisujące nierealistyczne focie na insta?

wtorek, 10 kwietnia 2018

bitter sweet symphony


Kwiecień to taki słodko gorzki miesiąc.

Świat pięknieje. Rosną listki i uśmiechy, pojawiają się kwiatki i radość. Słońce całuje po nosie, nos wącha łapczywie świeżą roślinność, świeża roślinność wybujuje na wyścigi.
Ta buchająca przyroda przyprawia co roku o zawrót głowy. Upaja. Uderza obuchem jasności.
A jednocześnie dostaję innym obuchem.

wtorek, 27 marca 2018

zabawy wspomagające integrację sensoryczną


Tytuł brzmi okropnie przemądrzale, wiem.
Ale zapewniam, że moje propozycje takie nie będą:)

Problemy z integracją sensoryczną to dzisiaj spory problem. Objawia się w zachowaniu (i tzw grzeczności dziecka), trudności z koncentracją, słabą koordynacja ruchowa, niezdarnością, nadwrażliwością na bodźce (np wszystkie ubrania są gryzące, dziecko nie chce się przytulać), lub wręcz przeciwnie, ciągłym poszukiwanie bodźców - nadaktywność i brak hamulców. 
Z czego one wynikają, oczywiście nie do końca wiadomo, jak zwykle, ale wiele ekspertów jako jedno ze źródeł problemu mówi o tym że dzisiejsze dzieci nie eksplorują świata wszystkimi zmysłami.

poniedziałek, 19 marca 2018

zimowe przyjemności


Osobiście jestem zdecydowanie latolubna, ale w zimie też bywa fajnie. Opowiem Wam dzisiaj o tegorocznych zimowych przyjemnościach. Część z nich pewnie się zdubluje z ubiegłym rokiem, tak to już jest, że niektóre rzeczy rację bytu mają tylko w zimie.

Jak napisała kiedyś pięknie Aga, "zima jest od przytulania wszystkiego, co najważniejsze."
Zimą zbliżamy się do siebie, grzejąc sobie wzajemnie zmarznięte dłonie. Kulimy się przy tym ognisku domowym, grzejemy serca miłością (i gorącą czekoladą z chili) a brzuchy rosołem, wsłuchujemy w ciepłe brzmienia płyt winylowych. To szukanie różnych rodzajów ciepła jest chyba u podstaw wszystkich zimowych przyjemności.

wtorek, 13 marca 2018

Wiosenne wycieczki - czas start!

przedwiośnie, duża rodzina na wycieczce, przyczepka rowerowa


Tak, to już. W miniony weekend rozpoczął się najlepszy na świecie czas. Czas naszych ulubionych rodzinnych wycieczek, szurgania się po naturze, czas miłosnego uścisku ze światem, kiedy byle spacer wypełnia po uszy musującymi endorfinami.
Uderzyła nas po twarzach ta nagła wiosna obuchem jasności. Choć wypatrywana, i wyczekiwana, to i tak zaskoczyła. Zaskoczyła, jak zima drogowców. Dlatego ruszyliśmy w świat czym prędzej, zanim się rozmyśli.

piątek, 2 marca 2018

post na Post czyli pochwała nie-dostatku



Chodzą za mną te myśli już od jakiegoś czasu.
Chodzą, jak jakieś odkrycie przełomowe i olśniewająca prawda wyjaśniająca różne problemy, uniwersalna odpowiedź na różne egzystencjalne "jak żyć"...
I, jak większość z tych największych mądrości, zamyka się w banale.

Otóż, moi drodzy, w życiu nie może być za łatwo.

piątek, 23 lutego 2018

Bieszczady, zima i dzieci


góry z dziećmi, dziecko w podróży, rodzinny trekking zimowy

Nasze standardowe zimowe wyjazdy w góry, to Sylwester. W tym roku przesunęliśmy sobie sylwestrowy wyjazd w góry o półtora miesiąca. Przekonaliśmy się już, że takie przesuwanie to niezły pomysł przy okazji ubiegłorocznej majówki w Beskidzie Niskim.

Bieszczady zdążyły się do tego czasu porządnie zabielić i pokazać, że warto jeździć w góry z dziećmi, zimą także.