poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Lublin 700

Lublin w tym roku świętuje okrągłe urodziny. 700 lat temu Władysław Łokietek nadał miastu prawa magdeburskie i tym samym wprowadził je do grona liczących się europejskich ośrodków.
Trochę się z tej okazji u jubilata dzieje. Tradycyjne, cykliczne wydarzenia są nieco bardziej okazałe, są też imprezy specjalne z tej okazji.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Baśniowa Suwalszczyzna na wakacje


Miało być raczej dziko, leśnie i klimatycznie. Z wodą za to raczej bez ludzi. I raczej nie najdalej, z wiadomych, okrągłych względów.
Padło na Suwalszczyznę. Baśniową Suwalszczyznę, zieloną, łagodnie pagórzastą, przetykaną jeziorkami i krętymi rzekami. Na bazę wybraliśmy przepiękne miejsce, biwak w środku lasu, nad idealnie okrągłym, cudownie przezroczystym, małym jeziorkiem.

sobota, 15 lipca 2017

Jak zmotywować dzieci do chodzenia po górach

Góry są naszą częścią od zawsze. Najpierw jeździliśmy we dwoje, potem doszedł Wilczek - w chuście a potem w nosidle. Gdy dzieci zrobiło się dwoje, zrezygnowaliśmy z targania na plecach namiotu na rzecz dwóch nosideł.
Trochę wyzwań i zmian organizacyjno - logistycznych, ale esencja pozostała ta sama. My i góry, szlak, przestrzeń, wędrówka. Bez potrzeby dodatkowych urozmaiceń.
Maluchy chłonęły sobie i nasiąkały, trochę mimochodem, poglądem, że góry są wspaniałe same w sobie i nie potrzeba ich dodatkowo uatrakcyjniać.

czwartek, 6 lipca 2017

Sielskość


Gdy byłam mała, znałam na pamięć całe fragmenty "Dzieci z Bullerbyn". Uwielbiałam tę książkę i tę malowniczą grupkę dzieciaków i strasznie im zazdrościłam. Sama, nie mając żadnej rodziny na wsi nie mogłam tworzyć tych klimatycznych wiejskich wspomnień.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

momenty


gdy budzę się nad ranem i stwierdzam, że zostało jeszcze trochę snu
gdy wchodzę zmęczona po całym dniu w pracy, a w domu jest posprzątane
gdy ładnie się ułożą włosy
gdy wszyscy już śpią, a ja robię mały obchód, słucham oddechów, przykrywam dzieci i kładę się do męża
kiedy słyszę z dziecięcego pokoju odgłosy wspólnej zabawy

czwartek, 22 czerwca 2017

poniedziałek, 19 czerwca 2017

pszczoły w mieście

"A tu, moje dzieci jest granica państwa - opowiadam w górach, przy słupku granicznym polsko-słowackim. Zobaczcie, po tej stronie słupka jestem w Polsce, a po tej drugiej już na Słowacji! " - dodaję, pamiętając o wielkiej fascynacji "Mapami" Mizielińskich.

piątek, 16 czerwca 2017

miastoczasoprzestrzeń czyli noc kultury 2017

Tłumy, tłumy, tłumy. I fantastyczne instalacje, niektóre mocno przypominały mi Święto Światła w Lyonie. I Kev Fox i Smolik na świetnym koncercie.
Tak w dużym skrócie wyglądała nasza tegoroczna Noc Kultury.
Zobaczcie sami, nie będę się dziś rozgadywać.

sobota, 3 czerwca 2017

W Bukowinie rosną skrzydła świętym bukom. Beskid Niski z dziećmi.



Tak bardzo czekałam na ten wyjazd, że aż momentami się bałam, że się rozczaruję.
Planowaliśmy klasyczną majówkę, ale cudownie wyszło, że nie wyszło. Przesunęliśmy ją o dwa tygodnie w czasie i o co najmniej dwa miesiące w temperaturze.

Beskid Niski. Uwielbiam te niespektakularne góry, które przytulają duszę, głaszczą serce, uspokajają głowę.


niedziela, 28 maja 2017

Jak się zrelaksować gdy na nic nie ma czasu



To takie pytanie które sobie zadaję od tej zimy. Zaszły wtedy u mnie spore zmiany, które - choć dały masę radości i satysfakcji, nie sprzyjały relaksowi. Zaczęłam wtedy nową pracę, na etacie (bardzo ciekawą i satysfakcjonującą, ale też pełną wyzwań i jak każda nowa praca wymagającą nauki i wdrażania się) a także zmagałam się z mdłościami i sennością kolejnej ciąży.
Nie zmieniło się za to to, że w domu po przedszkolu czekała na mnie dwójka przedszkolaków stęsknionych mamy, i sam dom który nie ma niestety funkcji samosprzątającej, za to osiągnął poziom master jeśli chodzi o samobałaganienie. (Szczęśliwie mój mąż ratuje sytuację i ogarnia mnóstwo okołodomowych spraw.)

wtorek, 9 maja 2017

Kawa w plenerze i rower w ciąży


To był cudowny pomysł. Po sobotnim, przydługim śniadaniu, siedzieliśmy sobie przy naszym starym drewnianym kuchennym stole, a słońce zachęcająco zaglądało przez okna. I wtedy padła propozycja, "a kawę wypijmy w plenerze!".

wtorek, 25 kwietnia 2017

nicnierobienie



Bycie nieustannie zajętym zrobiło się już, przynajmniej w pewnym kręgach, trochę passé. Mówi się o tym coraz więcej, i coraz więcej osób rozumie, że nie jesteśmy robocikami, i z wielu względów, trzeba sobie zrobić czasami wolne.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

bumerang

kreskówki na dobranoc, plusz do snu
nim wstanę wrócisz już
pokażesz mi kolory, ślady chmur
przestanę płakać, znów
powtarzasz, że detale ważne są
z nich składam świat
jedną ręką łapiąc twoją
czasem martwisz się,
że dorosnę za moment

środa, 12 kwietnia 2017

wdzięczność

 
Pisałam kiedyś, że wdzięczność ma moc. Że dobrze robi nam i światu..

Wdzięczność ma dla mnie dużo wspólnego z łapaniem dystansu i zwiększaniem perspektywy. A ten dystans, choć to może prostacki mechanizm, działa czasem na zasadzie porównania się z tzw. reszta świata. I zobaczenia sobie w tej globalnej perspektywie, że już to, gdzie dane mi się było urodzić, to jak szóstka w lotka. Że jestem bezpieczna, i moi najbliżsi są. Że jest mi ciepło i komfortowo, że mam co jeść i w co się ubrać. Wiecie, te niby oczywistości, które każdego chyba czasem uderzają - jakimi jesteśmy szczęściarzami.
Gdy do tego dodać ogólne zdrowie, sprawność fizyczną i umysłową, świetny związek, najlepsze na świecie dzieci, to można się z tego wszystkiego zachłysnąć.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Podaj mi dłoń, od tych czterech ścian gdzieś chodźmy jak najdalej


Zaczęło się. Najpiękniej jak mogło się zaczęło. Z kwietniem, słońcem i weekendem.
Mogłabym napisać, że nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo mi brakowało naszych małych wycieczek, ale sobie zdawałam sprawę jednak. No więc brakowało mi okropnie.

niedziela, 26 marca 2017

zimowe przyjemności

Długo panująca nam zima raczyła ostatnio miłościwie odejść. Jakaś taka była... intensywna dość i o przesyt nią nietrudno. Ale w sumie miło było (szczególnie miło dzisiaj dodac czasownik w czasie przeszłym).

poniedziałek, 13 marca 2017

Odpoczywalnia Muzyczna: Muzyka na weekendowe poranki



W weekendach lubię wszystko, ale najbardziej chyba poranki. Gdy jesteśmy wszyscy razem i nikt się nie spieszy, jemy śniadanie przez godzinę, a potem migrujemy na kawę do salonu. Dzieciaki, bez porannego poganiania odkrywają nagle swój pokój i wspólną w nim zabawę, a do nas, naprzemiennie z wrzaskami, chichotami i awanturami docierają dialogi w stylu "to są piękne barwy wilczku" "dziękuję Iskro, to doskonale".

czwartek, 23 lutego 2017

przed... przed...


Wiele osób porównuje luty do listopada. Że podobnie szaro, depresyjnie i nieprzyjemnie, że dwa najgorsze miesiące w roku. Zupełnie się z tym nie zgadzam.

niedziela, 29 stycznia 2017

Nawet chcieć się nie chce dziś, czyli jak dodać sobie energii w zimie

 

 Gdy rozbiera się choinkę i zdejmuje te wszystkie świąteczne ozdoby z domu, to ten moment się zbiega z takim niefajnym okresem zawieszenia.

To jest ten czas kiedy wyczerpują się do zera zapasy energii i słońca zgromadzone w lecie. Czas atakujących ciągle infekcji i braku sił by z nimi walczyć, czas zimna przenikającego do kości, ospałości, zmęczenia i górującej nad wszystkim potrzeby zawinięcia się w kocyk z czymś ciepłym do picia, oglądania dobry filmów i czytania rozbuchanych powieści przez najbliższy miesiąc.
Dopadło i mnie, mimo ostatnich zachwytów zimą i zimnem.
Nie chce mi się ćwiczyć, za to chce się jeść, i to najbardziej frytki, fondue i treściwe zupy, ze śmietaną. Albo ciasta, jeszcze ciepłe najlepiej, maślane.

wtorek, 17 stycznia 2017

Co robić w Lublinie zimą

Że Lublin w sezonie wiosenno - letnim jest super, pisałam wielokrotnie. Festiwale, ogródki, plenery i parki, jest różnorodnie i fajnie.
A co robić teraz, gdy rowery miejskie schowane, podobnie jak knajpiane ogródki i chęci do wyściubiania nosa z domu? Gdy noc zapada dwie chwile po śniadaniu, gdy zimny wiatr i śnieg przegania Tam, gdzie spokój jest święty,
No bo święci są pańscy
Szklanką ciepłej herbaty
Poczęstuje cię Pan.


piątek, 13 stycznia 2017

a jeśli zima to w śniegu cała

Nie jestem może jakimś największym na świcie fanem zimna, ale mimo wszystko powtarzam za klasykiem, że jak jest zima, to musi być zimno.
Ale tak naprawdę zimno, a nie jakieś bździawe okolice zera...

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Odpoczywalniowe przyjemności 2016




Robiłam kiedyś taki nieregularny cykl o moich przyjemnościach, momentach, rzeczach i przeżyciach, które sprawiły mi szczególną radość. Cykl zarzuciłam, a przecież nie jest tak, że miłe sprawy mnie w tym roku nie dotyczyły!

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Góry na Sylwestra. Reaktywacja


Tak bardzo się cieszę, że wróciliśmy w góry sylwestrowe. Nie tylko - choć to też - ze względu na fajny wyjazd w fajnym gronie, ale też na ten przełom roku, czas płynący w górach trochę inaczej i wspaniały dystans do świata jaki się w górach zyskuje.
To dobrze robi dla symbolicznych zamknięć i otwarć.